♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Megan pov.
Obudziłam się cichym jękiem przewracając się na drugi bok . Promienie słoneczne padały na moją twarz . Przeciągnełam się i wyszłam z mojego tak zwanego ''DOMU'' domem tego się nie da nazwać bo to jakaś stara ruina. Teraz czas żeby żebrać pieniądze od ludzi . Jest mi tak cholernie wstyd za to że muszę prosić się o te pieniądze od ludzi którzy zarabiają je ciężką pracą . Chciałabym zacząć w końcu normalnie żyć i pracować mieszkać w dużym domu . I być po prostu szczęśliwa :).
Wyszłam z mojej nory i stanełam przed tym co tu zostało . Powiedziałam sama do siebie - Kiedyś musiał tu być piękny dom. Przeszłam kilka metrów dalej , skręciłam w lewo i weszłam do najbogatszej dzielnicy . Z daleka dostrzegłam ogromniasty dom . Dom ? to jest willa a nie dom. Może najpierw pójdę tam i dostanę jakieś pieniądze . Zanim się obejrzałam już stałam przed drzwiami domu . Chyba ktoś jest bo stoi duże czarne lamborghini. Bałam się cholernie bo skąd mogłam wiedzieć co mnie czeka . Raz kozi śmierć - wyszeptałam do siebie . Zadzwoniłam dzwonkiem ( o kurde Megan co teraz ? xD :O ) . Usłyszałam kroki ten ktoś złapał za klamkę . Otworzył drzwi i ujrzałam chłopaka . Dość przystojny te dziary na rękach . Włosy postawione idealnie . Rysy twarzy *,* .Taki idealny ciekawe jak ma na imię . Gdy się ocknełam z moich myśli uświadomiłam sobie że wgapiłam się w niego jak w obrazek . On z resztą tak samo.
- Ile się jeszcze się pani będzie we mnie wgapiać wiem jestem przystojny ale bez przesady. Zapytał się mnie .
- Yyyy przepraszam.
Zbiegłam se schodków i zaczełam biec . Spanikowałam narobiłam se wstydu lepiej wrócę do '' DOMU ''.
Justin pov.
Stałem tak jeszcze przez kilka minut . Wszedłem do domu zamknąłem za sobą drzwi . Poszedłem do salonu . Usadowiłem się wygodnie w fotelu . Przypomniałem sobie co się stało z przed kilkoma minutami. Zacząłem myśleć . Szczerze ta dziewczyna była całkiem całkiem ładna miała jasne niebieskie oczy . Była trochę w nieładzie włosy poplątane . Źle ubrana . Trochę śmierdziała . Gdyby inaczej była ubrana . Wyglądała schludnie . Była by jeszcze ładniejsza . Muszę ją znaleźć pomogę jej . Muszę ją za wszelką cenę poznać . Dowiedzieć się coś o niej. Nie dam za wygraną . W końcu Justin Bieber potrafi wszystko. Usłyszałem dźwięk mojego I phona który zdzwonił . Natychmiast odebrałem . -Halo ? .Usłyszałem swojego kolegę po drugiej stronie słuchawki.
- Siema stary .
- Siema Connor co tam ?.Spytałem zaciekawiony czego chce
-Spoko jak tam nasze sprawy z magazynem ?
-Zapewniam że wszystko jest w porządku.
-No ja myślę że tak. Mam propozycje trzeba to jakoś uczcić może mała impreza dzisiaj w tym nowym klubie może być o 23 Justin ?
- Okej jestem za to do potem nara . Rozłączyłem się zacząłem się szykować . Znów kolejny udany wieczór.
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
No to mamy drugi rozdział wiem jest krótki tylko nie mam veny mam pustkę jeszcze na nie cały tydzień szkoła :c .
myślę że się wam rozdział podobał .
Jeśli ktoś chce być informowany o 2 rozdziale pisać linki do fb lub aska pa do następnego <3

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz